
Reż. Christopher Smith
IMDB rating: 6.7/10
Ach te wyjazdy integracyjne, szkolenia, czy jak kto woli krzakoterapie? Jak one zbliżają ludzi, jak doskonale pozwalają poznać osobę, z którą trzeba na co dzień współpracować. Ileż to zabawnych chwil, ileż wesołych przygód przytrafiło się na takich wypadach. To właśnie dzięki nim często tworzą się nierozerwalne więzi pomiędzy pracownikami, pozwalając im dobrać się w grupy o podobnych zainteresowaniach. Ale dość już tego wstępu, bo pewnie tak samo jak i ja na początku, niewiele osób zdaje sobie sprawę, o czym tak naprawdę opowiada obraz ?Severance?.
Niektórzy mogą kojarzyć nazwisko reżysera, Christophera Smitha z mrocznym filmem ?Lęk? z 2004 roku, jednak od razu mówię, że ?Redukcja? w niczym nie przypomina jego wcześniejszego projektu. Ja ?Creep? odebrałem raczej pozytywnie i ostatecznie wyceniłem na 6 czaszek. I tu liczyłem na podobną partię, czyli kolejny średniej klasy thriller o seryjnym mordercy polującym na ?zagubionych mieszczuchów?(schemat jakich tysiące). A co otrzymałem?? Otrzymałem niesamowitą czarną komedie okraszoną specyficznym angielskim humorem i wieloma krwistymi kadrami. Zainteresowani treścią? Zapraszam do lektury?
Grupa pracowników koncernu zbrojeniowego Palisade Defence, wyjeżdża do Europy, a dokładnie do Rumunii na obóz integracyjny, na którym mają się lepiej poznać, odpocząć, zrelaksować i dobrze zabawić, a w międzyczasie poznać tamtejsze zwyczaje i wspólnie opracować plan promocji produktów ich firmy w tamtych rejonach świata. Jednak nie wszystkim osobom wypad ten przypadł do gustu. Przyzwyczajeni do miasta i komfortowych hoteli, pracownicy z dość sporym dystansem podchodzili do odpoczynku w rumuńskich lasach. No ale przykaz szefa, rzecz święta. Spakowali więc wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, wsiedli do autobusu i wyruszyli w nieznane. Niestety już na samym początku podróży spotkała ich niemiła niespodzianka, w postaci zatarasowanej drogi. Ten pechowy incydent pociągnął za sobą kolejny niefart. Uparty rumuński kierowca autobusu za żadne skarby nie chciał jechać objazdem i wyrzucił wycieczkowiczów razem z tobołkami w samym sercu lasu. Dalszą część drogi musieli więc pokonać już pieszo, ale wierzcie mi, że to wszystko było dopiero zwiastunem prawdziwych kłopotów, gdyż ich ?niesamowity zmysł? nawigacji zamiast do pięciogwiazdkowego kurortu, doprowadził ich do nie całkiem opuszczonego więzienia dla najokrutniejszych zbrodniarzy wojennych z terenów byłego Związku Radzieckiego. Czy muszę pisać więcej? Chyba nie?
?Severance? to obraz, który przebojem wdarł się na szczyty brytyjskich kinowych list przebojów. Jego twórcy nie wyłożyli wielkich pieniędzy na promocję w prasie czy telewizji. Tak olbrzymie zainteresowanie tym tytułem zrodziło się dzięki bardzo dobrym recenzjom krytyków i widzów. Szczerze powiedziawszy, pierwszy raz zetknąłem się z tak silnym, a zarazem tak świetnie wyważonym, połączeniem czarnego angielskiego humoru i krwawego horroru. Nie ukrywam, co zaznaczyłem już we wstępie, że na początku podszedłem do niego z lekkim dystansem spodziewając się kolejnego prostolinijnego slashera, ale po 15 minutach mój sceptycyzm przerodził się w prawdziwą euforię. Wyczyny grupy pracowników Palisade Defence, a w szczególności Steva (w tej roli znakomity, znany między innymi z kultowego ?Human Traffic?, Danny Dyer), to prawdziwe majstersztyki. Ogólnie aktorstwo stoi na bardzo solidnym poziomie. Może zawodzą troszkę postacie drugoplanowe i to też tylko w dwóch konkretnych przypadkach, ale one akurat dość szybko kończą swoje występy. Obok Dannego Dyera na duże słowa uznania za stworzoną kreację zasłużyła Laura Harris, która miłośnikom mrocznego gatunku filmowego znana jest chociażby z filmu ?Oni? (?The Faculty?). Świetną pracę wykonał też scenarzysta James Moran, który tchnął nowego ducha, w wydawać by się mogło, wyeksploatowany temat. Pan Moran świetnie pogodził ze sobą dwa gatunki filmowe, komedie i horror, tworząc wybuchową mieszankę humoru i strachu. Dodatkowo wszystko uzupełnia świetna praca kamery i rewelacyjny montaż. Wiele jest scen, w których z góry znamy zakończenie, ale dzięki niecodziennej przemienności kadrów mimo wszystko potrafią nas one zaskoczyć (w szczególności daje się to we znaki na początku, gdzie Gordon wybrał się poskakać na trampolinie, a w tym samym czasie Harris szukał jakichś informacji o miejscu, w którym się znaleźli ? obie te sceny są ze sobą tak poprzeplatane, że widz co chwilę łapie się za głowę i zastanawia, którą z nich słyszy i widzi ? naprawdę świetna robota). Jeżeli chodzi o liczne finalizacje scen to nie tylko ich montaż może podobać się widzom. Na pewno niejedna osoba zwróci też uwagę na prostotę wielu rozwiązań. Twórcy nie powielają tu ani jednego schematu znanego z tego typu produkcji, mało tego, w wielu miejscach ironicznie wyśmiewają to u innych, np. kiedy morderca zostaje unieruchomiony, jego ofiary nie przebierają w środkach, po prostu chwytają za broń i odstrzeliwują mu głowę, a po chwili kwitują, że musieli to zrobić, żeby nikt nie miał do nich pretensji, iż nie wykorzystali okazji, aby zabić drania. To i wiele innych podobnych rzeczy na pewno ucieszy niejednego wyjadacza krwawych opowieści, a dylemat ? schować w lodówce odciętą nogę w bucie i skarpecie czy bez, rozbawi nawet największego ponuraka.
Podsumowując, zachęcam wszystkich do zapoznania się z losami bohaterów ?Severance?. Ten film to przede wszystkim przednia zabawa w krwawym, kąśliwym angielskim wykonaniu. Ze względu na dość sporą liczbę wulgaryzmów i ?golizny? jest on raczej skierowany do publiki pełnoletniej i to jeszcze tylko tej, która nie ma zbyt delikatnego zmysłu wzroku i słuchu. Na mojej prywatnej liście przebojów ?Severance? stawiam obok innych wielkich projektów łączących w sobie cechy komedii i horroru. Co na światowym rynku osiągnął ten projekt? Niestety w Ameryce nie sprzedał się tak jak oczekiwano. Po olbrzymim sukcesie ?Zejścia? Neila Marshalla, wiele osób spodziewało się tego samego również w tym przypadku, jednak tak się nie stało. Mimo wszystko ja do ?Redukcji? jestem nastawiony nad wyraz entuzjastycznie. Tu naprawdę nie ma się do czego przyczepić ? świetna muzyka, zdjęcia, montaż, gra aktorska, klimat i atmosfera, a w dodatku wszystko to podlane ?ostrym, brytyjskim humorem?. Z tego obrazu będą zadowoleni zarówno miłośnicy horroru, jak i komedii w stylu kultowego Monty Pytona.







